Coroczny „Starry Night Talent Show” przyciąga ludzi z różnych środowisk, którzy mają nadzieję zrobić wrażenie w ruchliwym mieście znanym z szerokiego wachlarza talentów. Tegoroczne wydarzenie jest szczególnie godne uwagi ze względu na udział renomowanego Simona Cowella, którego obecność sama w sobie przyciągnęła znaczną publiczność i podniosła oczekiwania.
Jedną z uczestniczek jest Emma, nieśmiała 16-latka z małego miasteczka. Emma zawsze znajdowała ukojenie w muzyce, wykorzystując swój głos do wyrażania uczuć, które trudno ubrać w słowa. Jej matka, dostrzegając jej talent, zachęciła ją do udziału w konkursie, aby podnieść jej samoocenę. Wieczorem zarówno jurorzy, jak i publiczność są oczarowani nowymi talentami pojawiającymi się na scenie.
Jednak gdy wywołano imię Emmy, atmosfera się zmienia. Z oczami pełnymi ekscytacji i strachu ostrożnie wchodzi na scenę. Simon Cowell, znany z surowych standardów i krytycznego oka, patrzy na nią intensywnie, z twarzą bez wyrazu. Emma zaczyna śpiewać napisany przez siebie utwór o stracie, nadziei i odporności. Melodia jest niezwykle piękna. Jej silny, pełen emocji głos zachwyca całą salę.
Szczerość i nieprzetworzona emocjonalność przyciągają słuchaczy. Kiedy Simon Cowell zdaje sobie sprawę, że jest świadkiem czegoś niezwykłego, jego zazwyczaj krytyczny ton łagodnieje i pozwala się zaskoczyć. Po zakończeniu utworu zapada chwila całkowitej ciszy.