Młody mężczyzna wracał do domu ze służbowej podróży własnym samochodem. Nie śpieszył się, bo doskonale wiedział, że jego była żona znów zacznie do niego dzwonić i domagać się pieniędzy. Po rozwodzie musieli mieszkać w tym samym mieszkaniu, ponieważ żona nie zgadzała się na podział. Umówili się, że sprzedadzą nieruchomość, ale znalezienie nabywcy było zadaniem niemal niemożliwym.
Sprzedażą nieruchomości zajmowała się głównie była żona, gdyż Kirill ciągle podróżował po różnych krajach. Larisa twierdziła, że nikt nie interesuje się mieszkaniem, więc czas płynął bardzo wolno.
Kirill wracał do domu tylko po to, by przespać noc. Na szczęście miał własny pokój. Nie interesowało go, co robi żona ani kogo sprowadza do domu. Był zmęczony myśleniem o innych – przyszedł czas, by pomyśleć o sobie.

Przez wszystkie lata małżeństwa Larisa nigdzie nie pracowała i żyła wyłącznie z pieniędzy męża. Chociaż to on kupił mieszkanie, i tak musieli podzielić się wszystkim po połowie. Teraz jednak nie było nikogo, kto mógłby utrzymać Larisę, więc kobieta była gotowa na wszystko.
Specjalnie zajmowała całą przestrzeń w mieszkaniu i korzystała z rzeczy osobistych Kirilla. Mogła nawet “prowadzić gospodarstwo” w jego pokoju, gdy go nie było. On pocieszał się myślą, że niedługo wszystko się skończy.
Larisa często sprowadzała do domu koleżanki, by “wypchnąć” Kirilla. Wkrótce zaczęli pojawiać się także mężczyźni. Kobieta zdawała się celowo ranić byłego kochanka, ale jemu było to już obojętne. Nie mógł jednak normalnie odpocząć w domu przez Larisa. Łatwiej mu było przespać noc w samochodzie niż słuchać nocnych, głośnych rozmów w stanie upojenia alkoholowego.
Postanowili się rozwieść, bo Kirill miał dość stylu życia swojej żony. Ona jedynie pasożytowała na jego wysiłkach i nic nie chciała robić. Kiedy pieniądze Kirilla przestały wystarczać na wszystkie jej zachcianki, zgłosiła pozew rozwodowy. Miała wiele żądań: drogie wycieczki, ubrania od projektantów, biżuterię, iPhone’y. Sytuację zaostrzyło to, że Kirilla pozbawiono premii, więc ich drogi się rozeszły. Na szczęście nie mieli dzieci.
Kirill był zmęczony wiecznymi delegacjami, ale też nie chciał być w domu. Czuł się tam zbędny, a nie wiedział, dokąd się udać. Tak więc tego dnia jechał powoli, zupełnie nie spiesząc się do domu. Mimo ogromnego zmęczenia łatwiej było mu kręcić kierownicą niż słuchać pretensji Larisy.
Nagle, przy drodze, zobaczył młodą kobietę. Jej samochód najwyraźniej się zepsuł i stał zaparkowany na trasie. Zatrzymał się, by jej pomóc.

— Nie wiem, co się stało, po prostu się zatrzymał i nie jedzie. A ja się spóźniam na spotkanie — powiedziała nieznajoma.
W tej chwili wydała się Kirillowi bezradna jak dziecko. Wpuścił ją do swojego auta i wezwał lawetę. Był nawet zadowolony, że komuś się przydał, bo na chwilę zapomniał o spotkaniu z byłą.
Laweta zawiozła samochód kobiety do warsztatu, a Kirill postanowił odwieźć nieznajomą tam, gdzie potrzebowała się znaleźć. Najbardziej zaskakujące było to, że znała jego adres. Postanowił zapytać ją wprost, czy jedzie do Larisa. Sofia (tak się przedstawiła) była oczywiście zdumiona, że zwykły kierowca wie o Larisie. Musiał jej krótko wyjaśnić, co go z nią łączy.
— Znasz Larisę od dawna? — zapytał Kirill Sofię.
— Nie, ona po prostu zaprosiła wszystkich, którzy chodzą na fitness.
— Jak to “wszyscy”?
— Dokładnie tak powiedziała, żeby wszyscy przyszli.
Kirill był w szoku. Jednak takie zachowanie było charakterystyczne dla Larisy. Dobrze przygotowała się na powrót byłego męża z podróży.

— I to prawda, że ona cię terroryzuje? — zapytała Sofia. — Tak nam wszystkim opowiada. Specjalnie wszystkich zaprosiła, bo boi się zostać sama z tobą.
— Nie rozśmieszaj mnie… A może napijemy się razem kawy? — zaproponował.
Sofia nie miała już ochoty iść do Larisy — o wiele przyjemniej spędzić czas w towarzystwie sympatycznego mężczyzny. Kirill sam nie miał nic przeciwko rozmowie z tak piękną kobietą, zauważył nawet, że się jej podoba.
Tego dnia dowiedzieli się o sobie wielu ciekawych rzeczy. Według Sofii Kirill dowiedział się, że Larisa robi wszystko, by wyekspediować byłego męża z mieszkania. To dlatego organizuje hałaśliwe imprezy i narusza jego przestrzeń osobistą: chciała, by Kirill oddał jej mieszkanie i została jedyną właścicielką. Kirill jednak wyraźnie nie zamierzał grać według jej zasad.
Teraz miał własne plany na życie. Może już niedługo będą mieszkali w tym mieszkaniu razem z Sofią. Oby tak się stało!







